Go to Top

Jeśli koparko-ładowarka, to może MST?

Nowa sytuacja gospodarcza pandemicznej rzeczywistości sprawia, że koparko-ładowarki przeżywają w Polsce swoisty renesans. Przyjrzeliśmy się ofercie kilku producentów tych uniwersalnych maszyn. W najnowszym wydaniu magazynu „Pośrednik Budowlany” dokładniej opisujemy znane już naszym Czytelnikom maszyny MST, które ma w swojej ofercie krakowska firma Amago, a zwłaszcza flagowy model MST 642. To maszyna, którą w przystępnej cenie dostaniemy w bogatym wyposażeniu. Jest ona także oszczędna w eksploatacji, a przy tym imponuje produktywnością.

Bezawaryjność? Odporność na pracę w trudnych warunkach? Dwa razy „tak”. Maszyny tureckiej firmy produkowane są z wykorzystaniem podzespołów renomowanych producentów. Tak jednak piszą o swoich maszynach wszyscy producenci. Co zatem powinno przekonać nabywców do wybrania MST?
– Koparko-ładowarki MST są bogato wyposażone już w standardowej specyfikacji. Dzięki temu nabywca nie musi ponosić dodatkowych kosztów, na przykład za automatyczną skrzynię biegów, klimatyzację, szybkozłącze mechaniczne na ramieniu koparkowym, teleskopowe ramię koparkowe czy dodatkowy obwód hydrauliczny do zasilania młota. Nasi klienci chwalą przede wszystkim szybkozłącze, które w codziennej eksploatacji umożliwia błyskawiczną wymianę osprzętu, ułatwia manewrowanie widłami, a dodatkową zaletą jest to, że łyżka nie przesłania widoku z kabiny operatora – mówi Olaf Czempa, dyrektor Regionu Północnego w Amago.
– Także oferowany w standardzie dodatkowy obwód hydrauliczny służący do zasilania młota zyskuje uznanie użytkowników. Zwiększa on zakres zastosowań maszyny oraz poprawia jej parametry pod względem zasięgu oraz głębokości kopania, która w takim wypadku sięgać może nawet 6 metrów.
Więcej o koparko-ładowarkach MST piszemy w PB 3/2020

 

 

 

Copyright © 2014 posbud.pl.
All Rights Reserved.