Roboty zamiast koparek

Dni, kiedy tradycyjne ekipy budowlane pracowały przy kanałach, przekopując drogi i tygodniami hamując ruch uliczny, to już pieśń przeszłości. O wiele przyjemniej jest przeprowadzać inspekcję i konserwację przewodów pod ziemią. Obecnie roboty do prac kanalizacyjnych wykonują wiele zadań od wewnątrz. Odgrywają coraz istotniejszą rolę w utrzymaniu miejskiej infrastruktury. Do niedawna zlokalizowanie uszkodzenia wymagało odkopywania długich odcinków podziemnych rurociągów.

Dni, kiedy tradycyjne ekipy budowlane pracowały przy kanałach, przekopując drogi i tygodniami hamując ruch uliczny, to już pieśń przeszłości. O wiele przyjemniej jest przeprowadzać inspekcję i konserwację przewodów pod ziemią. Obecnie roboty do prac kanalizacyjnych wykonują wiele zadań od wewnątrz. Odgrywają coraz istotniejszą rolę w utrzymaniu miejskiej infrastruktury. Do niedawna zlokalizowanie uszkodzenia wymagało odkopywania długich odcinków podziemnych rurociągów. Dzisiaj roboty kanalizacyjne badają je bez wykonywania  prac budowlanych. Są wprowadzane do rury przez studzienkę lub przyłącze domowe. Poprzez wbudowaną kamerę oglądają wewnętrzne ściany rury, aby zlokalizować uszkodzenie. Roboty, które są wyposażone w tzw. głowice robocze, mogą także od razu przeprowadzić wiele napraw.

Są różne rodzaje robotów kanalizacyjnych — tłumaczy Regina Kilb, która analizuje ten rosnący segment rynku w firmie FAULHABER. Urządzenia do rur o mniejszej średnicy i zazwyczaj krótszych przyłączy domowych podłączane są do wiązki kablowej. Urządzenia te poruszane poprzez zwijanie i rozwijanie tej wiązki. Zawierają tylko obrotową kamerę do analizowania uszkodzeń. Natomiast w rurach o większej średnicy stosowane są maszyny zamontowane na podwoziu i wyposażone w wielofunkcyjne głowice robocze. Takie roboty są już od dawna dostępne w zastosowaniach do rur poziomych, a ostatnio także do pionowych. Można również zaobserwować zainteresowanie coraz mniejszymi robotami kanalizacyjnymi, które są w stanie dokonywać oceny stanu rur o mniejszej średnicy. Generalnie, obszar zastosowania robotów kanalizacyjnych wyznacza średnica rur: są to rury za duże dla kamer inspekcyjnych, ale za małe dla ludzi.

Najczęściej stosowanym typem robota jest konstrukcja przeznaczona do poruszania się w prostych i poziomych kanałach o niewielkim nachyleniu. Te samobieżne urządzenia składają się z podwozia — zazwyczaj jest to płaski, co najmniej dwuosiowy wózek — oraz głowicy roboczej z wbudowaną kamerą. Istnieje też wersja, która jest w stanie przechodzić przez kolanka rurowe. Są wreszcie roboty zdolne do poruszania się nawet w rurach pionowych, ponieważ ich kółka lub gąsienice przywierają do wewnętrznej ścianki rury. Urządzenie utrzymywane jest w środku rury przez ruchome zawieszenie, resory kompensują nieregularności oraz niewielkie zmiany przekroju poprzecznego oraz zapewniają niezbędną przyczepność.
Roboty kanalizacyjne mogą być wyposażone w bardzo zróżnicowane głowice robocze do automatycznego przeprowadzania napraw. Są one w stanie eliminować zatory, skorupy i osady albo występy powstające wskutek przekrzywienia rur, np. poprzez frezowanie i szlifowanie. Wypełniają niewielkie dziury w ściance rury masą uszczelniającą, którą przewożą na sobie, lub wtykają w rurę korek uszczelniający. W robotach do rur o mniejszej średnicy głowica robocza ulokowana jest bezpośrednio na końcu podwozia, a w maszynach do większych rur znajduje się na końcu wysięgnika.
W takim robocie kanalizacyjnym muszą być zatem realizowane cztery różne zadania napędowe: napędzanie kółek lub gąsienic, poruszanie kamerą, napędzanie narzędzi oraz poruszanie wysięgnikiem, który ustawia je w wymaganym położeniu. W niektórych modelach znajduje się jeszcze piąty napęd do regulacji ogniskowej obiektywu kamery.

Inf. prasowa i zdjęcia: Faulhaber

Powrót na górę