Volvo Trucks liderem w Europie

Roger Alm, prezes Volvo Trucks Roger Alm, prezes Volvo Trucks

W 2025 roku liczba nowych rejestracji pojazdów ciężarowych w Unii Europejskiej spadła o 6,2 proc. w ujęciu rocznym i osiągnęła poziom 307.460 sztuk – wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA). Dla Volvo Trucks był to jednak udany rok, a perspektywy wydają się jeszcze lepsze. Producent osiągnął 19 proc. udziału w europejskim rynku. Jest też gotowy na przyspieszenie tempa elektryfikacji transportu.

Z danych ACEA wynika, że w 2025 roku na głównych europejskich rynkach utrzymywały się spadki rejestracji ciężkich samochodów ciężarowych. Największy, dwucyfrowy spadek odnotowały Niemcy (o 12,2 proc.), a następnie Francja (o 9 proc.) i Hiszpania (o 3,6 proc.). Popyt na najcięższe pojazdy zmniejszył się o 5,4 proc. r/r, a na pojazdy średniej wielkości – o 9,9 proc. Mimo to przedstawiciele Volvo Trucks pozytywnie oceniają poprzedni rok.
 
Świetnie radzimy sobie w Europie i mamy mocną pozycję na rynku. W 2024 roku po raz pierwszy staliśmy się liderem rynku europejskiego z udziałem rynkowym 17,9 proc. W zeszłym roku wzmocniliśmy tę pozycję i nadal jesteśmy liderem, z udziałem rynkowym 19 proc. Nasza pozycja rośnie we wszystkich krajach Europy – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Roger Alm, prezes Volvo Trucks.
 
W 2025 roku Volvo Trucks zwiększył udział w europejskim rynku ciężkich samochodów ciężarowych (16 t i więcej). Rynkami z największą liczbą rejestracji pojazdów tej marki były Wielka Brytania, Francja, Polska, Niemcy oraz Litwa. Globalnie Volvo Trucks był liderem rynku lub drugą największą marką w 30 krajach.
 
W 2025 roku pojazdy z silnikami wysokoprężnymi odpowiadały za 93,2 proc. nowych rejestracji ciężarówek powyżej 3,5 t w UE, natomiast udział pojazdów elektrycznych wzrósł do 4,2 proc. rynku – wynika z danych ACEA. Producenci stale rozwijają ofertę pojazdów bezemisyjnych, choć skala ich sprzedaży pozostaje ograniczona. Łączny udział ciężarówek z napędami alternatywnymi, w tym elektrycznych, gazowych i wodorowych, nie przekroczył 7 proc. rynku.
 
– Transport bez udziału paliw kopalnych zyskuje na popularności znacznie wolniej, niż się spodziewaliśmy. Jako producent jesteśmy na to gotowi. Mamy dostępnych osiem różnych modeli zeroemisyjnych. Niestety rynek nie reaguje wystarczająco dobrze. Uważam, że wszyscy uczestnicy łańcucha dostaw muszą wziąć za to odpowiedzialność, zaczynając od nas samych jako klientów – trzeba się odważyć inwestować i być gotowym zapłacić trochę więcej za ekologiczne rozwiązania – przekonuje Robert Grozdanovski.
 
Największymi rynkami zbytu dla elektrycznych ciężarówek Volvo są Niemcy, Holandia, Norwegia, Szwecja i Stany Zjednoczone. Koncern podaje, że przejechały one już ponad 250 mln km od momentu wprowadzenia pierwszych modeli na rynek w 2019 roku. W sumie sprzedał ponad 5,7 tys. pojazdów elektrycznych, które trafiły do użytkowników w 50 krajach. Z wyliczeń koncernu wynika, że pozwoliło to ograniczyć emisję dwutlenku węgla z rury wydechowej o 213 tys. t.
 
Volvo Trucks dąży do osiągnięcia neutralności emisyjnej netto do 2040 roku, realizując strategię trzech ścieżek technologicznych. Są to: napędy elektryczne akumulatorowe, elektryczne ogniwa paliwowe oraz silniki spalinowe zasilane paliwami odnawialnymi, takimi jak zielony wodór, biogaz, biodiesel lub HVO (uwodorniony olej roślinny).
 
– Pracujemy nad długoterminową wizją. Wchodzimy w nowy cykl strategiczny i zamierzamy rozwijać naszą działalność. Chcemy się rozwijać, tworzyć nowe produkty, rozwijać organizację i wzmacniać sieć dystrybucji. Będziemy nadal inwestować znaczące środki w rozwój produktów, szczególnie teraz, gdy wszyscy uczestniczymy w transformacji w kierunku pojazdów o zerowej emisji – podkreśla Roger Alm.
 
W 2026 roku Volvo planuje wprowadzić na rynek elektryczny samochód ciężarowy o dużej ładowności o zasięgu do 600 km na jednym ładowaniu..
 
–Jesteśmy liderem rynku w Polsce, z udziałem 22 proc. Dostarczyliśmy ponad 5 tys. ciężarówek do Polski, która jest dla nas bardzo istotnym rynkiem, z dużym wpływem na nasz udział w rynku europejskim, naszą działalność i rentowność – tłumaczy Roger Alm. – Jesteśmy w Polsce od ponad 30 lat. Zbudowaliśmy tu solidną sieć dystrybucyjną, dzięki której jesteśmy blisko naszych klientów. Mamy tu też wielu dobrych partnerów. Budujemy długoterminowe relacje, zdobywamy zaufanie i dbamy, aby nasze produkty zapewniały to, czego klienci oczekują, czyli sprawne ciężarówki, które pozwalają im zarabiać.

Newseria

Powrót na górę