JCB zasypało nas nowościami! – relacja z Anglii
- wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
- Dział: Najnowsze
Ubiegły tydzień upłynął nam pod znakiem JCB i nowości, które brytyjski producent przygotował w swojej siedzibie głównej w Anglii. Światowa prasa, w tym nasz wysłannik, przez dwa dni oglądała i testowała najnowsze maszyny i rozwiązania – wozidła kolebkowe, koparko-ładowarki – w tym wodorową, walce drogowe, jak również dwie zupełnie nowe koparki z serii X – 420X i 520X. Ta ostatnia to największa maszyna w historii koncernu i kolejny etap w historii jakże udanej serii maszyn.
– Dawno Państwa u nas nie było. Mamy wiele wieści i jeszcze więcej nowości, które chcemy pokazać – takie zdania padły już na samym początku prezentacji dla prasy w JCB World Headquarters w Anglii. Brytyjski koncern pochwalił się wprowadzeniem takich nowości, jak już nie prototypowa, ale w pełni działająca i gotowa do sprzedaży koparko-ładowarka zasilana w pełni wodorem. Trzy zbiorniki wodoru zostały umieszczone na dachu maszyny, a technologia jest na tyle dopracowana, że zdecydowano się na uruchomienie sprzedaży w tym samym dniu, w którym odbywa się prezentacja w Anglii.
Wśród pozostałych nowości były również walce JCB Vibromax, budżetowa wersja koparko-ładowarki Sitemaster, jak również wozidło kolebkowe 9T po raz pierwszy w wersji Dualdrive.
Największą premierą było natomiast pokazanie dwóch nowych maszyn z popularnej i rozpoznawalnej serii X – ciężkich koparek gąsienicowych. Teraz do tego grona dołączyły 420X i 520X. Model 520X to największa wyprodukowana maszyna w historii JCB – jej masa dochodzi nawet do 55.3 ton.
Brytyjski koncern przygotował też wyjątkową niespodziankę dla fanów motoryzacji i wielbicieli szybkości – po 20 latach od pobicia światowego rekordu prędkości na lądzie, JCB postanowiło rzucić wyzwanie samemu sobie. Firma pokazała nowy pojazd o nazwie JCB Hydromax – następcę legendarnego JCB Dieselmax. Jak sama nazwa wskazuje, tym razem pojazd będzie napędzany wodorem i ma ustanowić kolejny rekord świata. Za sterami ponownie ma usiąść Andy Green, a JCB Hydromax ma pobić rekord wynoszący ponad 563 km/h jeszcze w tym roku.
O nowościach, które widzieliśmy i testowaliśmy w Anglii będziemy pisać na naszych łamach w najbliższych numerach.
Tekst i zdjęcia: Jan Izydor Barański
