Inwestycje drogowe – kiedy uproszczenie procedur?

Inwestycje drogowe – kiedy uproszczenie procedur?

Wybudowaliśmy w Polsce tysiące kilometrów autostrad i dróg ekspresowych, ale to nie koniec boomu inwestycji infrastrukturalnych – są jeszcze drogi lokalne i infrastruktura pomocnicza oraz utrzymanie tego, co zostało wybudowane – stwierdzili eksperci podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, w sesji „Inwestycje drogowe”. Wykonawcy liczą jednak na ułatwienia w procesach uzyskiwania pozwoleń. O tym mówili praktycznie wszyscy zabierający głos w debacie.

Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec podkreślił, że program budowy dróg na lata 2023-2030 jest w Polsce bardzo zaawansowany, ale potrzebne są uproszczenia procedur. Przypomniał, że rząd pracuje nad pakietem deregulacyjnym dotyczącym uproszczenia procesów budowlanych.

Radca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Tomasz Kwieciński dodał, że dziś GDDKiA ma 1500 km w budowie dróg szybkiego ruchu i obwodnic, a wartość kontraktów to ponad 60 mld. – Przed nami w procesie dokumentacji projektowej jest kolejnych 2500 dróg. Proces trwa, choć najtrudniej jest nam uzyskać decyzje środowiskowe, więc czekamy na ułatwienia – zaznaczył.

Radca dodał, że roczne plany inwestycyjne GDDKiA na lata 2030-2033+ to średnio 20 mld zł.
Zdaniem Kwiecińskiego rynek drogowy jest nasycony inwestycjami, ale potrzebne są w branży inwestycje w nowe technologie, żeby zastępować ludzi, których na budowach brakuje.

Przedstawiciele firm budowlanych zgodnie zwracali uwagę, że z ich perspektywy wyzwaniem są procedury uzyskania pozwoleń na budowę.

Witold Bembenek, dyrektor Budownictwa Infrastrukturalnego w STRABAG, wskazał na wydłużające się kolejki w urzędach m.in. po uzyskanie decyzji środowiskowych. – Idzie kolejny boom budowlany, a wykonawcy czekają w coraz dłuższych kolejkach na decyzje i pozwolenia. Jednak nie jest problemem samo pozwolenie, ale fakt, że brakuje urzędników, którzy te decyzje będą sprawnie wydawać – powiedział ekspert.

Cezary Łysenko z zarządu Budimexu, odpowiedzialny za budownictwo infrastrukturalne i ogólne, dodał, że usprawnienia wymaga również zbyt rozbudowana struktura kontroli, w której jednostki się dublują, nie wnosząc niczego nowego, pochłaniając za to cenny czas.
– Skomplikowanie procedur uzyskiwania pozwoleń bardzo wydłuża nam czas realizacji inwestycji, a tym samym jej koszt. Jest to o tyle niezrozumiałe, że mamy już ponad trzy dekady doświadczeń w budowaniu infrastruktury z Polsce, więc GDDKiA wie, że robimy to dobrze. Myślę, że już czas, żeby to zbudowane przez lata zaufanie i kapitał dobrej współpracy przekuć na uproszczenie procedur – powiedział Cezary Łysenko.
Ekspert zwrócił też uwagę na potrzebę budowania prestiżu zawodu, bo przekaz w wiodących mediach nie zachęca młodych ludzi do wyboru zawodu budowlańca.

Wtórował mu Piotr Kledzik, prezes PORR, wskazując na wyzwania kadrowe.
Jego zdaniem w budowlance potrzebna jest „świeża krew”, trzeba wrócić do tworzenia szkół budowlanych i promować młodym ludziom branżę, jako dobre miejsce pracy i solidnych zarobków.
Do kwestii przyszłych kadr w budownictwie odniósł się również prof. Piotr Zieliński z Katedry Dróg, Kolei i Inżynierii Ruchu Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej.
Wskazał on, że w tym roku akademickim na Politechnice Krakowskiej po raz pierwszy nie udało się utworzyć dziennej grupy specjalizacji budowlanej. – W ubiegłym roku zebrało się osiem osób, w tym nie znalazł się nawet jeden student, co pokazuje dobitnie, że młodzi nie garną się do zawodu budowlańca. To jest niepokojące i trzeba systemowych zmian w szkolnictwie zawodowym – zaznaczył.

Prof. Zieliński zwrócił też uwagę, że oprócz spektakularnych inwestycji w autostrady i drogi ekspresowe, trzeba w Polsce wzmocnić budowę dróg lokalnych, których mamy ponad 430 tys. kilometrów.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Powrót na górę