Maszyna przygniotła operatora
- wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
- Dział: Najnowsze
Tragiczny wypadek miał miejsce we środę, 25 września, na budowie w podwarszawskich Michałowicach. Pracująca na prywatnej posesji, podająca gruz do kruszarki, koparka hydrauliczna z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn całkowicie przewróciła się na bok. Wezwane na pomoc służby ratownicze przez długi czas nie mogły dostać się do operatora, który najprawdopodobniej wypadł lub wyskoczył w czasie przechylania się maszyny.

Tragiczny wypadek miał miejsce we środę, 25 września, na budowie w podwarszawskich Michałowicach. Pracująca na prywatnej posesji, podająca gruz do kruszarki, koparka hydrauliczna z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn całkowicie przewróciła się na bok. Wezwane na pomoc służby ratownicze przez długi czas nie mogły dostać się do operatora, który najprawdopodobniej wypadł lub wyskoczył w czasie przechylania się maszyny.
Niestety, w wyniku przygniecenia ciężarem koparki operator poniósł śmierć na miejscu. Nie do końca wiadomo, jak doszło do wypadku. Maszyna prawdopodobnie zjeżdżała z gruzowiska i zsunęła się z pochyłości. Zastanawiające jest także, dlaczego zginął operator. Kabina jest przecież tak skonstruowana, by nie ochronić znajdujących się w środku ludzi. Muszą być jednak przypięci pasami i mieć zamknięte drzwi. Co zawiodło? Wszystkie te wątpliwości będą wyjaśnione w trakcie dochodzenia. (mz)