Huk w tunelu na „zakopiance”

Młoty hydrauliczne nie dały sobie rady z twardą skałą tworzącą górę Luboń Mały. To przez nią przebiegać będzie 2-kilometrowy tunel, którym za kilka lat bez korków przejedziemy „zakopianką”. Pierwsze metry tunelu dało się wydrążyć przy pomocy młotów montowanych na maszynach, były to bowiem łupki i piaskowiec. Jednak po pokonaniu 160 metrów praca tym sposobem stała się niemożliwa i zapadła decyzja o wykorzystaniu ładunków wybuchowych.

Młoty hydrauliczne nie dały sobie rady z twardą skałą tworzącą górę Luboń Mały. To przez nią przebiegać będzie 2-kilometrowy tunel, którym za kilka lat bez korków przejedziemy „zakopianką”. Pierwsze metry tunelu dało się wydrążyć przy pomocy młotów montowanych na maszynach, były to bowiem łupki i piaskowiec. Jednak po pokonaniu 160 metrów praca tym sposobem stała się niemożliwa i zapadła decyzja o wykorzystaniu ładunków wybuchowych.
Włoska firma Astaldi po raz pierwszy w Polsce buduje tunel tą metodą. Jest ona szybka, skuteczna i bezpieczna. Strzelanie odbywa się tylko raz dziennie, resztę czasu zajmuje wywiezienie wykruszonego urobku, wstępne obudowanie uzyskanego tunelu, a następnie wywiercenie otworów na kolejne ładunki (za każdym razem jest ich około setki). Drążenie tunelu przewidziane jest na dwa lata. Tak naprawdę Astaldi buduje dwa tunele obok siebie, musi zatem wydrążyć skały na długości 4 km. Każdym z tuneli będzie się jechać tylko w jedną stronę. Będą to dwie niezależne konstrukcje!
(emzet)

Powrót na górę