Na ratunek operatorowi żurawia
We środę, 18 marca na warszawskiej Białołęce, doszło do gwałtownego pożaru powstaącego budynku. Płonęła elewacja oraz materiały przygotowane do obłożenia kolejnych jej części. Kłęby czarnego dymu widać było z wielu kilometrów. W gaszeniu pożaru udział wzięło 18 zespołów straży pożarnej, praca trwała 9 godzin. Co najgorsze, gęsty dym zagroził zdrowiu i życiu operatora żurawia, który nie zdążył się ewakuować.
- Dział: Najnowsze