Dual Drive w kolejnej maszynie JCB
Wozidło kolebkowe 9T po raz pierwszy zostało wyposażone w system Dual Drive – nowatorskie rozwiązanie JCB
LiuGong elektryzuje Słowenię
LiuGong kontynuuje strategię ograniczania emisji spalin w swoich maszynach, wprowadzając elektryczną ładowarkę kołową 870HE w kamieniołomie STRABAG w Słowenii.
JCB HYDROMAX gotów do bicia rekordu!
Na miesiąc przed wielką próbą bicia rekordu prędkości na lądzie przez pojazd napędzany wodorem JCB pomyślnie zakończyło testy pojazdu JCB Hydromax osiągając prędkość 335 km/h!
Działamy nie tylko na lądzie!
Rozmowa z Łukaszem Wielesiukiem, dyrektorem ds. technicznych firmy Techbud
  1. Maszyny
  2. Sprzęt
  3. Komponenty
  4. Serwis
  5. Pojazdy
  6. Świat betonu

Najnowsze

Zaufanie do marki to ważna część w biznesie. Tak jest w przypadku firmy WOMAG Dźwigi MGM Żelazo sp. j, która od początku działania ma w swoje DNA wpisaną współpracę z maszynami Liebherr. Założona w 1991 roku przez Wojciecha Żelazo, dzisiaj prowadzona jest przez jego synów i od samego początku działalności korzystała z żurawi samojezdnych niemieckiego producenta. Pierwszy z tych modeli, LTM 1025 z 1989 roku, wciąż jest aktywnie używany w pracy.

Maciej Żelazo, współwłaściciel WOMAG Dźwigi MGM Żelazo sp. j, opowiedział nam o świadczonych usługach i wieloletniej tradycji kupowania żurawi marki Liebherr. Początkowo firma działała w okolicach Warszawy, by z czasem przenieść się w rejony stolicy, gdzie od zawsze było dużo miejsc do wykorzystania tego typu maszyn. WOMAG ma bogate portfolio, gdyż jego żurawie samojezdne uczestniczyły w takich budowach, jak choćby trasa szybkiego ruchu S7 w Gdańsku, autostrada A2, a także powstająca obecnie Południowa Obwodnica Warszawy. Klienci mogą wynająć żurawie od 25 do 200 ton. Spośród 12 maszyn aż 11 z nich to żurawie Liebherr. Skąd tak wielka przewaga tej marki w parku maszynowym? – To konsekwencja naszych doświadczeń współpracy z tą marką – powiedział Maciej Żelazo. – Naszym pierwszym żurawiem był LTM 1025 sprowadzony z Niemiec. Jest w firmie do dziś i wciąż pracuje na polskich budowach. Fakt, że w tak dużym stopniu postawiliśmy na Liebherra wynika też z doskonałych usług serwisowych, które są błyskawiczne i skuteczne. Wystarczy jeden telefon, a pomoc jest w drodze – dodał Żelazo.
Maciej Żelazo przyznaje, że pierwszy zakup był wynikiem przypadku, gdyż podczas odwiedzin w Niemczech trafiła się doskonała okazja. Doświadczenia z użytkowania i usługi serwisowe przeważyły z kolei w kwestii kontynuacji współpracy, która z biegiem lat okazła się dla obydwu stron tak owocna. Dzisiaj WOMAG jest rozpoznawalną firmą na polskim rynku żurawi samojezdnych i niewykluczone, że w przyszłości pojawi się w niej jeszcze więcej pojazdów marki Liebherr.